Skocz do:
Aktualności /

I tydzień Adwentu

„Jestem”, który przychodzi

 

Tegoroczny Adwent rozpoczynam z wątpliwością. Jeśli Bóg jest Tym, który Jest i skoro Jezus zapewnia nas, że zostanie z nami przez wszystkie dni aż do skończenia świata (Mt 28,20b), to na kogo ja właściwe czekam?

 

Od kilku już lat mam taki zwyczaj, że w Adwent wkraczam z przewodnikiem. Tym razem moim przewodnikiem uczyniłem Mojżesza. To postać raczej słabo kojarzona z tym okresem liturgicznym. Jest on jednak ekspertem od „Boga obecnego”, więc może pomoże mi jakoś w poszukiwaniu odpowiedzi na moje pytanie.

 

W rozdziale 3 Księgi Wyjścia czytamy: Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY JESTEM». I dodał: «Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was». Mówił dalej Bóg do Mojżesza: «Tak powiesz Izraelitom: “JESTEM, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia. (Wj 3, 14-15). Bóg objawił swoje imię, które jednoznacznie ukazało Go jako Obecnego. Jednocześnie posyłał Mojżesza z przesłaniem do Izraela. Czas niewoli się skończył, wyzwolenie zainauguruje JHWH wyprowadzając naród wybrany z Egiptu. Mojżesz posłuszny słowu i pewny swego doświadczenia wyrusza z misją, która jest poparta autorytetem samego Boga. Jednak w Egipcie nikt go nie słucha. Nieźle musiał się nagimnastykować z udowadnianiem magom, że cuda które czyni, są czynami samego Boga. Dlaczego idzie to tak trudno, skoro Bóg jest? Czytam Księgę Wyjścia i widzę Mojżesza, który jest zdumiony i przerażony jednocześnie.

 

Wtedy Mojżesz zwrócił się do Pana i powiedział: «Panie, czemu zezwoliłeś wyrządzić zło temu ludowi? Czemu mnie wysłałeś? Wszak od tej chwili, gdy poszedłem do faraona, by przemawiać w Twoim imieniu, gorzej się on obchodzi z tym ludem, a Ty nic nie czynisz dla wybawienia tego ludu». (Wj 5, 22-23)

 

Myślę, że w tym doświadczeniu Mojżesz musiał się  czegoś ważnego nauczyć. Wydawało się, że jeśli Bóg jest blisko i niejako oddaje się do dyspozycji człowiekowi, to może stać się jego własnością. Tymczasem Mojżesz musi się przekonać, że Boga nie można posiadać. Jego Obecność przejawia się, więc można w niej jedynie uczestniczyć, a to znaczy, że trzeba być uważnym i czujnym, bo On jest tak jak chce.

 

W pewnym momencie swojego życia św. Katarzyna ze Sieny usłyszała z ust Chrystusa zdanie: dlaczego płaczesz, czy sądzisz że nie potrafię ofiarować ci już nic nowego?

 

„Jestem” przychodzi i w tym doświadczeniu trzeba pozwalać się ciągle zaskakiwać innej Obecności Pana, która objawia się w rzeczywistości stojącej przed nami.

 

Dziękuję Mojżeszu!

 

o. Maksymilian Nawara OSB

 

zdjęcie – wieniec adwentowy w lubińskiego kościoła, br Robert Żmiejko OSB