Skocz do:
Blog /

Jezu jestem Twój, zbaw mnie.

Jezu jestem Twój, zbaw mnie.

1 października 2016, kolejna sesja warszawska w Lubiniu … pod koniec września okazało się, że o. Max musi w tym czasie wyjechać z klasztoru, o. Karol bardzo słaby pomiędzy szpitalnymi wizytami i że … sami mamy się poprowadzić ;)).  Cóż – życie!

 

W sobotni poranek spotykamy o. Karola i prosimy Go o słowo. Chętnie się zgadza.  Młody Mnich – opiekun burczy na nas … że przeginamy. Ojciec jest słaby i powinniśmy Go oszczędzić! Ma rację!

 

Ale po obiedzie siadamy w “niebieskiej” rozmównicy. Kruchy ciałem o. Karol za stołem, my – niewielka grupa warszawskich medytujących wokół – ściśnięci na kanapie, dostawionej ławce, na fotelach i na podłodze.

 

I przez ponad godzinę trwamy w zasłuchaniu, oniemieniu, uniesieniu … i żeby niczego nie uronić, żadnego słowa, gestu, spojrzenia. I tego najważniejszego, co staje się POMIĘDZY.

 

Ojciec Karol mówi o modlitwie.

 

Najpierw wspomina swoje młodzieńcze a potem tynieckie modlitewne początki.  I że zostały Mu w pamięci słowa o. Piotra Rostworowskiego “módl się tak jak umiesz i nie módl się tak jak nie umiesz”. I że ważne było imię Karol “odziedziczone” po opacie Karolu von Oost, który zmuszony przez władze komunistyczne, musiał z Tyńca wyjechać w 1951 roku. Właśnie minęło 65 od momentu, kiedy o. Karol wdział habit i przyjął imię po belgijskim opacie.

 

Po wspomnieniach czas na Ewangelię. Malutki, zużyty egzemplarz w szczupłych dłoniach o. Karola. Małe literki! Sprawne przewracanie kartek w poszukiwaniu właściwych fragmentów. Czytajcie! Czytamy fragmenty świętych Marka, Łukasza, Mateusza. Wszystkie o modlitwie Pana Jezusa w Ogrójcu. I komentarze do każdego fragmentu.

 

Na pierwszym planie w słowach i obrazach intymna relacja Syna i Ojca, kiedy Chrystus SAM modli się do Ojca.  I Tajemnica tej relacji niedostępna dla innych. Na drugim planie relacja Pana Jezusa i Apostołów. U Marka i Łukasza nie są zaproszeni do wspólnej z Jezusem modlitwy. U Mateusza już tak … „zostańcie tu i czuwajcie ze Mną” … bo Mateusz pisze swoją Ewangelię już z perspektywy Zmartwychwstania i Zesłania Ducha Św. A w tle tych rozważań NIEWYPOWIEDZIANE „Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich, lecz nie moja ale Twoja wola niech się stanie”.

 

I komentarze do poszczególnych słów. Co to znaczy czuwać na modlitwie? Co to znaczy czuwać?

 

Nie nagrywamy tego spotkania. Zapamiętujemy fragmenty tylko. Po powrocie do Warszawy piszemy do siebie maile, żeby spróbować jeszcze raz przywołać wypowiedziane słowa. Piotr napisał:  dla mnie ważne były słowa o czuwaniu… “Czuwanie (to jest modlitwa) to nie jest ani robienie i ani nie jest to nierobienie, czuwanie to gotowość do …” i tu właśnie nie potrafię przypomnieć sobie sformułowania … Będę wdzięczny za pomoc ! Zapamiętałem jedynie swoje skojarzenie. Było dwutorowe … przyjąć coś co pojawia się w obszarze duchowym, “przychodzi w góry” i przyjąć coś co pojawia się w obszarze relacji/spotkania z drugim człowiekiem i jakoś na to zareagować. Ktoś inny odpisał Piotrowi, że zapamiętał czuwanie … to gotowość na wezwanie … np. jak w sytuacji czuwania przy łóżku chorego. I jeszcze, że modlitwa potrzebuje czasu. Żeby się modlić trzeba tracić czas – to znaczy ofiarowywać go.

 

Na koniec wspólna modlitwa. O. Karol przywołuje ostatnie kazanie o. Jana Góry OP powiedziane w Lubiniu 20 grudnia 2015 roku z okazji 50-lecia święceń kapłańskich o. Karola. To jeszcze inna historia w historii ;)) http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,2209,ostatnie-kazanie-ojca-jana-gory-op-wideo.html

 

 Ale podobnie jak tamtej niedzieli modlimy się wspólnie słowa Psalmu 119 (118) 94-96 Tuus sum ego, salvum me fac najpierw w ciszy a potem wypowiadając głośno po polsku Jezu jestem Twój, zbaw mnie.

 

Ania zrobiła nam wspólne zdjęcie na koniec. Ile ŚWIATŁA zostało nam w oczach po tym spotkaniu ze Świętym Mnichem!!!

 

Radość. Wdzięczność. I brak słów żeby opowiedzieć to, co się wydarzyło.

 

 

Monika Figiel

napisz komentarz